Jak zrobić kryształy w domu

Ręka w górę, kto nie robił w czasach swojego dzieciństwa doświadczenia z obserwacją, jak powstają kryształy soli. Ja pamiętam do tej pory to doświadczenie na równi z hodowlą ziarenka fasoli, co jak dla mnie jest doskonałym dowodem na to, że to co robiłam samodzielnie w formie eksperymentu zapadło mi w głowie najmocniej w porównaniu do całej wiedzy książkowej, którą zdobyłam przez szereg lat spędzonych w szkole. W czasach, gdy ja byłam dzieckiem, sól w sklepach była i raczej trudno było eksperymentować z czymś innym. Teraz dzięki dostępowi do internetu można znaleźć różne cudeńka, które pomogą Wam zobrazować dzieciom proces krystalizacji. Oto zbiór tego, co mi się udało wyszperać.
Z czego można hodować kryształy:
- Sól - Planning Playtime
- Cukier - Learning 4 Kids
- Kwasek cytrynowy - Nowa Alchemia
- Siarczan miedzi - Biomist
- Boraks - Dans-Le-Townhouse
- Sól Epsom - Ehow; Babble Dabble Do
- Dolomit + ocet - Tinkerlab
Baza pod kryształy:
- Muszelki - Little Bins For Little Hands
- Druciki kreatywne - One Little Project; Kids Activities Blog
- Skorupki jajek - Magicalday Dream
- Patyczki - Paging Fun Mums
- Sztuczne kwiaty - Pink Stripey Socks
- Gąbki - Babble Dabble Do tutaj użyty jest środek o nazwie Bluing, wydaje mi się, że jest to ultramaryna, jeżeli się mylę, to mnie poprawcie.
- Pokrywka - Babble Dabble Do
Więcej wiedzy:
- About - portal, gdzie znajdziecie kilkadziesiąt wpisów na temat tworzenia kryształów
- This And That (waynesthisandthat.com) - masę wiedzy na temat tworzenia różnych kryształów, tych prostych, jak i tych bardziej zaawansowanych (strona ma jednak taką budowę, że ciężko się ją przegląda)
Z tego, co czytam to wyhodowanie ładnych kryształów z soli jest najtrudniejsze. Jak zauważycie w komentarzach pojawiły się uwagi odnośnie hodowli kryształów. Warto więc pamiętać, że jeżeli eksperyment ma być udany, to użyjmy odpowiedniego jądra krystalizacji np. ziarnka grochu, a przy roztworze soli dobierzmy odpowiednio sznurek, aby nie był zbyt nasiąkający, bo może się zdarzyć, to co mi, czyli sól na ścianach i podłodze. Nastawiłam swój roztwór i efekt przeszedł moje oczekiwania 😉 dlatego brak we wpisie zdjęć. Może z czasem poeksperymentujemy z tymi powyższymi. Oczywiście zwracam uwagę, aby do takich doświadczeń chemicznych sprawdzić toksyczność poszczególnych składników i przy dzieciach używać ich z rozwagą. Dla maluchów sprawdza się kryształki z cukru :).



