Sierpień 2016 – Nasze Domowe Montessori

Sierpień 2016 – Nasze Domowe Montessori

Sierpień to jeden z moich ulubieńszych miesięcy, zwłaszcza dziś, gdy piszę ten wpis. Za oknem piękny błękit, a zieleń stanowi cudny gąszcz, chociaż już zaczyna żółknąć i przypominać o jesieni. Sierpień to też obfitość owoców i warzyw. Uwielbiam w sierpniu wyprawy na plac targowy, gdzie człowiek może rozkoszować się darami natury. W taki dni chce się robić coś dla dziecka i z dzieckiem.Na naszych półkach, będzie więc w tym miesiącu, trochę kolorów lata, trochę zabaw z lodem, a także to o czym pisałam w zeszłym miesiącu – wyprawa do krainy dinozaurów.

Umiejętności praktyczne

Nowość na naszych półkach, czyli serwety do składania. Powstały dzięki uprzejmości mojej Mamy, która szybko je pocięła i obszyła. Ja tylko kupiłam materiał i to nie w zalecanym kolorze zielonym lub niebieskim. Żółty to ulubiony obecnie kolor mojego syna i chciałam stworzyć pomoc, po którą może chętniej sięgnie. Więcej na temat temu, jaki jest cel takich serwet, poczytacie na stronie Mały Odkrywca.

Nauki przyrodnicze

W tym dziale postanowiłam opisać naszą wyprawę do JuraParku w Krasiejowie. Ponieważ wakacje spędzaliśmy właśnie w tej okolicy, trudno było się nie wybrać. Co prawda robiliśmy do tej wyprawy dwa podejścia i pogoda skutecznie mieszała nam szyki, ale w końcu się udało (chociaż deszczyk i tak nas dorwał). Park naprawdę robi wrażenie i chętnie go każdemu polecę. Tusiek był może jeszcze trochę za mały (3 lata), aby wyciągnąć z niego jakąś wiedzę, ale była to dla niego niezła frajda. Myślę, że poniższe zdjęcia oddają klimat tego miejsca.

W ramach poznawania otaczającego nas świata (tzw. edukacji kosmicznej) zwiedziliśmy również Muzeum Wsi Opolskiej. Jest to bardzo fajny skansen, który dodatkowo oferuje kilka atrakcji po za chodzeniem od chaty do chaty. Można między innymi zobaczyć, jak pracuje koło młyńskie, czy usiąść w dawnej szkole i pisać rysikiem na tabliczce. Podobają mi się takie rzeczy, bo pozwalają bardziej poczuć, jak to kiedyś było.

Sztuka

W ramach wykorzystywania cudnej pogody, w którąś sobotę zaproponowałam malowanie lodem. Zamroziłam wcześniej w foremkach do lodów, wodę zabarwioną barwnikami spożywczymi. Na balkonie rozłożyliśmy duży karton i spędziliśmy miły czas, bawiąc się rodzinnie w robienie esów-floresów, rozmrażanie lodu w ręce, czy na koniec roztrzaskiwaniem go na kawałki. Więcej na temat tego typu zabaw, znajdziecie w moim wpisie – Zabawy z lodem.

Edukacja językowa

Tu niestety nie stworzyłam, żadnej nowej pomocy. Nadal na naszej półce goszczą sylabowe rybki i wędka.

Matematyka

Wreszcie mi się udało zmobilizować męża do dokończenia szorstkich cyfr. Mogę więc z dumą zaprezentować komplet. My jesteśmy z niego dumni, ale Tusiek na razie jest średnio zainteresowany.

Komplet szorstkich cyfr
Komplet szorstkich cyfr
Sensoryka

Tym razem tutaj pojawia się gotowe rozwiązanie, czyli gra „Było sobie życie – Łowcy bakterii”. Uwielbiałam te filmy w dzieciństwie, niestety gra trochę mnie rozczarowała – głównie ze względu na cenę. Gra bowiem nie ma nic wspólnego z wiedzą na temat bakterii, a jedynie uczy kolorów. Myślę, że jej zasady i wykonanie bez problemu można odtworzyć samemu. Gra polega na zakręceniu kołem i „złapaniem” bakterii, w takim kolorze, na jakim zatrzymała się strzałka. Wygrywa ten, kto pierwszy zapełni swój kartonik bakteriami. Zaletą tej gry jest to, że wprowadza dziecko w ogóle w świat gier, uczy tego, że gra ma zasady, należy czekać na swoją kolej itd. U nas przy tej okazji wyszło, że Tusiek ma problem z rozróżnianiem niebieskiego i zielonego. Wszystko to fajnie, ale no cóż, nie za taką cenę.

Łowcy bakterii - gra
Łowcy bakterii – gra

Podsumowując dużo się w sierpniu działa, ale nie koniecznie były to pomoce na półkach. Rozważyłam to sobie dokładnie i stwierdziłam, że jednak nie będę kontynuowała tego cyklu. Robienie pomocy na siłę, tylko po to aby napisać wpis i frustracja z powodu tego, że Tusiek po to nie sięga spowodowały taką decyzję. Nie oznacza to jednak, że nie będę pokazywać tego co robię z dzieckiem. Myślę, że teraz będę pisać o konkretnej pomocy i sposobie jej wykonania oraz tego jak z nią pracujemy. To będzie chyba bardzie użyteczne zarówno dla mnie, jak i dla Was – czytelników.


logo-stopka


Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Podziel się
  • Jaki rozmiar powinny mieć serwety do składania? Podoba mi się ten pomysł.

    • Spotkałam się gdzieś z rozmiarem 38 x 38 cm. Ja mam trochę większe bo w rozmiarze 40 x 40 cm.